Wywiad z Arturem Maciągiem - podsumowanie sezonu

Wywiad z Arturem Maciągiem - trenerem drużyny juniorów starszych Darłovii - podsumowujący rozgrywki w sezonie 2020/21

Sezon ligowy dobiegł końca. Wyjątkowy bo runda jesienne jak i wiosenna liczone były jako osobne rozgrywki. Jak oceniasz postawę juniorów starszych Darłovii w tych rozgrywkach i decyzję ZZPN odnośnie realizacji rozgrywek w takim formacie ?

Artur Maciąg: Ogólna ocena zespołu w minionym sezonie jest dobra. Uplasowaliśmy się w środku ligowej tabeli z dorobkiem 4 zwycięstw, 4 porażek i 2 remisów. Wszystkie przegrane z drużynami bardzo mocnymi, myślę że w danym dniu będącymi po prostu poza naszym zasięgiem, ale na pewno sporo dobrego wyciągnęliśmy z tych meczów i przede wszystkim zobaczyliśmy jak dużo pracy powinniśmy włożyć w swój rozwój w całości jako drużyny, ale również w postęp indywidualny. Cieszą na pewno zwycięstwa z zawsze mocnym Gryfem Polanów, Mechanikiem Bobolice i Spójnią Świdwin czyli z drużynami, które ostatecznie sezon zakończyły wyżej w tabeli. Nie chcę mówić czy decyzja ZZPN o prowadzeniu rozgrywek w takim formacie była dobra. Dla mnie najważniejsze w kategoriach młodzieżowych jest to, żeby przede wszystkim dbać o rozwój zawodników, podtrzymywać i wzmacniać ich chęć do gry w piłkę i sprawiać żeby czerpali z tego satysfakcję. Miałem swoje uwagi odnoszące się do prowadzenia rozgrywek w takim systemie i oczywiście podzieliłem się nimi z ZZPN, mianowicie rundę wiosenną zaczynaliśmy od samego początku, z nowymi zespołami, cały dorobek punktowy i bramkowy został wyzerowany, więc dziwiła mnie sytuacja, że to samo nie stało się z żółtymi kartkami, przez co pewnie kilku zawodników musiało zaliczyć pauzę, a przecież w lidze terenowej na tym poziomie najważniejsze jest żeby ci chłopcy grali i nabierali doświadczenia.

Długi sezon ligowy seniorów Darłovii pozwolił na debiut w IV lidze twoich podopiecznych takich jak Aleksander Orzechowski, Stanisław Rynkowski, Karol Synkiewicz, czy też na zakończenie ligi Aleksandra Wyrosławskiego. Jak oceniasz ich postawę w pierwszej drużynie?

A.M.: Zawsze jest to powód do radości, jak chłopcy wychowani w Darłowie debiutują w piłce seniorskiej, ale to jest dopiero pierwszy mały krok, żeby osiągnąć coś w dorosłym graniu. Jak na razie były to pojedyncze występy tych zawodników, mam nadzieję, że nie zabraknie im determinacji i zaangażowania, żeby częściej wskakiwać do składu pierwszej drużyny. Biorąc pod uwagę to, że kolejny sezon IV ligi będzie znów bardzo długi, wyczerpujący i na pewno o dobrym rezultacie na koniec rozgrywek zadecyduje szeroka kadra Darłovii. Problem takich miejscowości jak Darłowo polega na tym, że dzisiaj nie jest łatwo zatrzymać tych młodych zawodników w klubie. Kończąc wiek juniora przychodzi czas na dalszą edukację, a z tym się wiąże wyjazd do większego miasta. Zawodnicy którzy wyróżniają się piłkarsko często są przechwytywani przez większe kluby czy akademie piłkarskie, a część po prostu kończy swoją przygodę z piłką wybierając inną drogę i to jest całkowicie zrozumiałe.

Podobnie jak w poprzednich sezonach posiadałeś bardzo wąską kadrę i niewielkie pole manewru. Jaki wpływ na wyniki i postawę drużyny miał taki stan rzeczy ?

A.M.: Przed rozpoczęciem rundy wiosennej do dyspozycji miałem 15 zawodników. Wiadomo, że w trakcie sezonu zdarzają się kontuzje, wyjazdy, czy też sprawy osobiste ważniejsze od amatorskiego grania w piłkę, dlatego faktycznie zdarzało się często, że do meczu przystępowaliśmy z jednym lub dwoma zawodnikami na ławce rezerwowych. Nie jest to na pewno komfortowa sytuacja dla trenera, ale także nie wpływa to dobrze na samą rywalizacje w drużynie. Przy szerszej i bardziej wyrównanej kadrze zespołu oraz biorąc pod uwagę możliwość dokonania aż 7 zmian w trakcie meczu juniorów, jestem pewien, że mogliśmy osiągnąć lepszy rezultat na koniec sezonu jako drużyna, ale również zawodnicy, którzy się wyróżniali mieliby szansę częściej uzupełniać kadrę pierwszego zespołu..

Jak z perspektywy czasu oceniasz pracę jaką udało Ci się wykonać z drużyną, bądź też z poszczególnymi zawodnikami? Co uważasz za swój sukces, a co za porażkę ?

A.M.: Cieszy mnie zawsze i uważam to za sukces, kiedy widzę jak moi podopieczni dostają szansę gry w drużynie seniorów na poziomie 4 ligi, kiedy jest zainteresowanie ich pozyskaniem ze strony silniejszych klubów czy akademii piłkarskich. Przede wszystkim jestem zadowolony, że większość chłopaków, z którymi pracowałem w ostatnim czasie zadeklarowała chęć zostania w drużynie i rywalizowania w przyszłym sezonie już jako drużyna seniorów. Za porażkę uznaję sytuację, w której zawodnik z predyspozycjami do gry na wysokim poziomie wybiera inną drogę w życiu i niekoniecznie jest to edukacja czy choćby wybór innej dyscypliny sportowej, bo to jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe. Czasami wydaje się jednak, że na decyzję podejmowane przez młodych zawodników nie ma się żadnego wpływu lub odpowiedniej siły do przekonania i ukierunkowania takiej osoby na odpowiednie tory.

W ostatnim czasie doszło do zmiany prezesa ZZPN, którym został Maciej Mateńko. Jednym z jego pierwszych deklaracji było utworzenie nowych rozgrywek dla drużyn 8 osobowych, dla klubów które mają problemy ze skompletowaniem kadr drużyn juniorów młodszych i juniorów starszych. Jak oceniasz ten projekt ?

A.M.: Przede wszystkim dobrze, że w końcu ten problem został zauważony, ponieważ choćby w naszej koszalińskiej lidze widać było z sezonu na sezon ile drużyn juniorskich ubywa. Kluby wycofują z rozgrywek swoje zespoły ponieważ jest problem ze skompletowaniem 11 chłopaków do rozgrywania zawodów nie wspominając już o frekwencji na treningach. Na pewno pomysł ten może stanowić furtkę dla zawodników z mniejszych miejscowości, którzy jednak chcieliby kontynuować swoją przygodę z piłką w swoim rodzimym klubie. Takie przedsięwzięcie może stworzyć możliwość kontynuowania szkolenia na kolejnych szczeblach, tak aby w przyszłości doprowadzić młodych zawodników do piłki seniorskiej. Pewnie, że jako trener wolałbym, żeby chłopcy w wieku juniora młodszego i starszego grali w rozgrywkach jak najbardziej zbliżonych do tych, które w niedalekiej przyszłości czekają ich w piłce seniorskiej, jednak dzisiaj w wielu klubach powstał problem i należy szukać rozwiązania. Jestem ciekawy ile drużyn będzie chętnych do występowania w lidze 8-osobowej i w jakim formacie będą prowadzone rozgrywki. Myślę, że po pierwszym sezonie prowadzenia takich rozgrywek będę mógł pokusić się o szerszą ocenę pomysłu zaproponowanego przez ZZPN. Na tą chwilę wydaje mi się, że warto spróbować takiego rozwiązania.

Zwycięzcą ligi została drużyna Pogoni Połczyn Zdrój . Jak oceniasz to rozstrzygnięcie w perspektywie całego sezonu i postawę Darłovii na ich tle?

A.M.: Z Pogonią rozegraliśmy swój mecz tylko jesienią i wysoko przegraliśmy. Widać było, że jest to drużyna bardzo poukładana z zawodnikami, którzy tak naprawdę przyjeżdżając do Darłowa mogliby śmiało rozegrać mecz z drużyną seniorów Darłovii i na pewno byłoby to bardziej wyrównane spotkanie. Do pewnego momentu próbowaliśmy się bronić, ale było widać zdecydowaną różnicę w przygotowaniu fizycznym, w szybkości rozgrywania piłki i przede wszystkim w jakości czystko piłkarskiej. W rundzie wiosennej, czyli tak naprawdę w nowym sezonie nie doszło do spotkania rewanżowego. Ze względu na trwającą pandemię mecz miał być rozegrany w innym terminie niż pierwotnie zaplanowano, w środku tygodnia w Połczynie. Wystąpiliśmy z prośbą do Pogoni o przełożenie tego spotkania na pierwszy wolny weekend po zakończeniu ligi i doszliśmy do porozumienia jednak na przeszkodzie stanął ZZPN, który nie zezwolił na rozegranie meczu w tym terminie argumentując swoją decyzję tym, że Pogoń walczy o awans i wszystkie mecze obligatoryjnie muszą być rozegrane do końca daty ostatniej kolejki. Przyznano walkowera dla zespołu z Połczyna, a kilka dni później w terminarzu pojawiła się informacja, że na datę, którą zaproponowaliśmy, przełożono mecz Pogoni z Akademią Piłkarską Kotwicy Kołobrzeg i w tym przypadku Związek nie widział żadnego problemu. W rozmowie telefonicznej jeden z pracowników nie potrafił nam logicznie wytłumaczyć zaistniałej sytuacji. Zasłaniał się tym, że nie pamięta dlaczego podjęto taką decyzję w sprawie naszego meczu i odesłał nas do koszalińskiego oddziału, który nie miał żadnej wiedzy na ten temat, ale tam przynajmniej usłyszeliśmy słowo "Przepraszam". Widać, w niektórych sytuacjach, dla ZZPN są równi i równiejsi. Dla Pogoni Połczyn Zdrój oczywiście gratulacje, za jak najbardziej zasłużone zwycięstwo w lidze..

W następnym sezonie planowane jest powstanie drugiej drużyny Darłovii, która ma powstać na bazie drużyny juniorów starszych. Jak oceniasz taką decyzję Zarządu klubu, który Tobie postawił zadanie sformowanie tej drużyny ?

A.M.: Myślę, że była to optymalna decyzja Zarządu biorąc pod uwagę sytuację w jakiej znalazł się klub. Już wcześniej dostaliśmy informację z UKS Orlik, że na nowy sezon żaden z młodych zawodników nie zasili drużyny juniorów Darłovii w której szeregach musiały nastąpić zmiany ze względu na to, że kilku zawodnikom skończył się wiek juniora i tak naprawdę w kadrze zostałoby 7-8 chłopaków. Powstał pomysł, aby stworzyć drużynę rezerw, która będzie się opierała właśnie na tych zawodnikach, ale także na zawodnikach kończących wiek juniora mających małe szanse na grę w 4 lidze oraz na kilku bardziej doświadczonych piłkarzach, którzy chcą zakończyć swoją przygodę z 4 ligą oraz tych, którzy mają zamiar wrócić do klubu z ościennych drużyn. Każdy zawodnik występujący w tej drużynie będzie miał możliwość wskoczenia do kadry pierwszego zespołu, jeśli tylko będzie sumiennie pracował, wyróżniał się w zespole A-klasowym i trener pierwszego zespołu będzie widział go w swoim składzie. Kolejnym plusem takiej drużyny może być możliwość występów w niej zawodników z pierwszego zespołu wracających po dłuższej przerwie np. po rekonwalescencji związanej z kontuzją, a także pauzą spowodowaną nadmiarem żółtych kartek. Jest to przede wszystkim możliwość kontynuacji piłkarskiej przygody dla młodych zawodników z Darłowa i okolic, którzy najpewniej bez podjęcia takiej decyzji przez Zarząd „zawiesiliby buty na kołku” albo szukali swojego miejsca w innym klubie grającym na podobnym poziomie. Tego byśmy chcieli uniknąć bo jak sięgniemy pamięcią rzadko udawało się sprowadzić takiego zawodnika i namówić go z powrotem do gry w Darłovii.

Letnia przerwa będzie krótką. Prawdopodobnie pierwszy ligowy mecz odbędzie się 28 sierpnia. Jak wyglądać będą przygotowania drużyny do rundy wiosennej ?

A.M.: Według opublikowanego przez ZZPN ramowego terminarza rozgrywek liga A klasy startuje w terminie 28-29 sierpnia, jednak już na 15 i 22 sierpnia zaplanowano pierwszą i drugą rundę Pucharu Polski, w którym chcielibyśmy wystartować. Rozpoczęcie przygotowań zaplanowałem na 2 sierpnia. Treningi będą się odbywać 3 razy w tygodniu w okresie przygotowawczym do sezonu na stadionie miejskim w Darłowie przy ul. Sportowej. Przed pierwszym meczem ligowym, oprócz spotkań Pucharu Polski mamy zaplanowane 3 sparingi z zespołami, z którymi będziemy rywalizować również w lidze. 7 sierpnia zmierzymy się w meczu kontrolnym z Wieżą II Postomino, 11 sierpnia z Arkadią II Malechowo i 18 sierpnia z Olympikiem Warszkowo.

Zapraszam wszystkich, którzy chcieliby spróbować swoich sił w drużynie Darłovii II do kontaktu i na trening.