Mateusz Kaźmierczak: Cel został osiągnięty

Rozmowa z trenerem Darłovii, Mateuszem Kaźmierczakiem, podsumowująca rozgrywki w sezonie 2021 / 2022

Sezon ligowy dobiegł końca. Jak oceniasz końcowy wynik osiągnięty przez Darłovię Darłowo?

Mateusz Kaźmierczak: Cel został osiągnięty i to najważniejsze. Sezon wyjątkowy pod wieloma względami. Jeśli nie wygrywasz ligi, to znaczy że wynik mógłby być lepszy, bo zawsze gramy o zwycięstwo.

40 ligowych spotkań jakie rozegrali Darłowianie w sezonie 2020/2021 stanowiło wyzwanie dla wąskiej kadry. Jak duży wpływ na końcowy wynik miało ograniczone pole manewru w wielu ze spotkań?

M.K.: 40 kolejek to bardzo dużo spotkań dla amatorów w tak krótkim czasie. Dla Darłovii szczególnie trudny okres, bo rzeczywiście przy tak skromnej kadrze ciężko optymalnie zestawić 11-kę meczową i grać o zwycięstwo w każdym meczu . Na palcach jednej ręki można policzyć mecze w których miałem wszystkich do dyspozycji. Chciałbym od razu zaznaczyć ze nie mam żadnych pretensji do zawodników, którzy z różnych względów nie byli na meczach. Wręcz przeciwnie, jeszcze raz chciałbym wszystkim podziękować za walkę i zaangażowanie, za poświęcony czas w środku tygodnia na mecze wyjazdowe. Chciałbym też zaznaczyć, że wole mieć w zespole 14 ludzi, którzy potrafią się poświecić dla zespołu niż 25 gwiazdeczek grających dla siebie!.

Poza zawodnikami który od kilku sezonów występują w Darłowskim klubie zakończony sezon był okazją do zaprezentowania się kilku nowych zawodników. Jak oceniasz postawę młodzieży takich jak Krystian Ryfa, Karol Florkiewicz czy też Oskar Kaźmierczak, a także doświadczonego Tomasza Sosińskiego?

M.K.: Wymienieni zawodnicy spali się bardzo dobrze. Każdy z nich miał swój udział w osiągniętym wyniku. Krystian Ryfa grał wszystkie mecze na równym poziomie, a to jego pierwsze pół roku w roli seniora. Bardzo odpowiedzialna rola na środku defensywy w trójce w linii. Ma dobre warunki fizyczne, świetne podanie diagonalne i dobrze gra 1 na 1, wiec duży potencjał na przyszłość . Oskar Kaźmierczak, tak jak Krystian, oswajał się z grą w seniorach i niestety popełnił kilka błędów. Jestem jednak pełen uznania, że wytrzymał presję i w kilku spotkaniach pokazał się z dobrej strony. Niestety ta dwójka bardzo perspektywicznych zawodników nie będzie w przyszłym sezonie w naszym klubie. Karol Florkiewicz pokazał niesamowity potencjał, serce i zaangażowanie . Dawno nie widziałem zawodnika, który tak bardzo chciałby wygrać pojedynek, strzelić bramkę i wygrać mecz . To wielkie odkrycie tej ligi, bardzo liczę na Karola w następnym sezonie. Tomek Sosiński to dobra dusza zespołu, bardzo silny obrońca, który w trudnych i ciężkich meczach nie pękał tylko robił swoje. Brawo chłopaki !!!.

Długi sezon ligowy pozwolił na debiut w IV lidze wychowanków Darłovii takich jak Aleksander Orzechowski, Stanisław Rynkowski, Karol Synkiewicz, czy też na zakończenie ligi Aleksandra Wyrosławskiego. Co sprawiło, że pomimo ograniczonej kadry w tak niewielkim stopniu do I drużyny wkraczali zawodnicy z drużyny juniorów starszych?

M.K.: Tak juniorzy pukali do drzwi seniorów, ale uważam że nie wykorzystali do końca swojej szansy. Jest wielka różnica między ligą juniorów, a 4 ligą. Nie wystarczy tylko przyjść na trening i pograć przez 90 minut. Trzeba mieć charyzmę, samodyscyplinę i pasję do piłki nożnej, trening to rzecz święta, ale musi sprawiać przyjemność. Bez tego szybko młodzież się wypala. Chciałbym więcej od nich wymagać, bo maja możliwości, ale czy będą chcieli to czas pokaże.

W następnym sezonie planowane jest powstanie drugiej drużyny Darłovii, która ma powstać na bazie drużyny juniorów starszych. Jak oceniasz taką decyzję Zarządu klubu i jaki to może mieć wpływ na I drużynę ?

M.K.: Dla mnie to decyzja Zarządu i nie do mnie to pytanie.

W ostatnim czasie doszło do zmiany prezesa ZZPN, którym został Maciej Mateńko. Jednym z jego pierwszych deklaracji było utworzenie nowych rozgrywek dla drużyn 8 osobowych, dla klubów które mają problemy ze skompletowaniem kadr drużyn juniorów młodszych i juniorów starszych. Jak oceniasz ten projekt ?

M.K.: Maciek to mój kolega z ławki trenerskiej, wiem że to dobry wybór . Dla wielu klubów to jedyne rozwiązanie. Super, że młodzież dalej będzie mogła rywalizować, mniejsze boisko to więcej kontaktów z piłką, więcej pojedynków i sytuacji. Same plusy. Brawo nowy Prezes !

Darłowianie podobnie jak Vineta Wolin stała się liderem wśród drużyn które dzieliły się punktami. Kilkakrotnie dając sobie wydrzeć zwycięstwo w ostatnich sekundach. Co sprawiało, że Darłowianie w ten sposób gubili cenne punkty?

M.K.: To, że gubiliśmy punkty w ostatnich minutach to efekt wąskiej ławki rezerwowych, widziałem z boku, chciałem zareagować, ale nie miałem możliwości. Większość meczów graliśmy w 13-u, góra 14-u.

Zwycięzcą ligi została drużyna Kluczevii Stargard . Jak oceniasz to rozstrzygnięcie w perspektywie całego sezonu ?

M.K.: Gratulacje za awans dla Kluczevii, okazali się najlepsi.

W kolejnym sezonie IV ligę zasilą drużyny Gwardii Koszalin, Chemika Police i Floty Świnoujście. Czego spodziewać się po tych drużynach i jak nastawiasz się na rywalizację ze spadkowiczami z III ligi?

M.K.: Super mocna, ale bardzo atrakcyjna 4 liga . Gwardia, Flotą czy Chemik to bardzo uznane zespoły w naszym regionie, wiec rywalizacja z nimi to sama przyjemność i podniesienie poziomu ligi. To powoduje że nie będzie przypadku w awansie i spadkach.

Letnia przerwa będzie bardzo krótką. Pierwszy ligowy mecz 7 sierpnia. Jak wyglądać będą przygotowania drużyny do rundy wiosennej? Jakich zmian kadrowych możemy spodziewać się przed rozpoczęciem kolejnego sezonu, który spowoduje zmniejszenie liczby drużyn do 18-u ?

M.K.: Przygotowania zaczniemy 20 lipca i rozegramy przed ligą dwa mecze kontrolne z Jantarem Ustka i Bałtykiem Koszalin . Czeka nas przebudowa zespołu, powiększenie kadry . Na pewno zobaczymy kilku młodych zawodników, którzy chcą się rozwijać w naszym klubie. Niestety będą to większości zawodnicy wypożyczeni z innych klubów. Dwóch, trzech zawodników potrzebujemy ogranych, bo na tym poziomie, żeby wzmocnić rywalizację w zespole, kadra ma liczyć przynajmniej 18 zawodników. To nie są moje marzenia, tylko normalność, żeby rywalizować i walczyć o utrzymanie w lidze. Przecież sezon będzie podobnie długi, prawie 40 kolejek jak w poprzednim.