Wałcz zdobyty

Rozgrywki ligowe na szczeblu 4 ligi powoli wkraczają w decydującą fazę, biorąc pod uwagę walkę o ligowy byt. Duży ścisk w środkowej części tabeli powoduje, że każdy mecz staje się najważniejszy i taki charakter miał pojedynek pomiędzy Orłem Wałcz, a Darłovią Darłowo. Wygrana gospodarzy praktycznie zapewniłaby im utrzymanie, a dla Darłowian komplet punktów pozwoliłby dogonić rywala w ligowej tabeli. Do tego meczu Darłowianie przystępowali po 1,5 tygodniowej przerwie w grze, co z pewnością pozytywnie wpłynęło na dyspozycję podopiecznych Mateusza Kaźmierczaka.

Od pierwszego gwizdka sędziego optyczną przewagę posiadali Darłowianie, ale nie miało to większego przełożenia na wypracowane okazje podbramkowe. Drużyny dostosowały tempo gry do upalnych warunków i z tego też powodu nie starały się wrzucać tempa gry na wyższy bieg. To wszystko sprawiło, że poza niegroźnymi uderzeniami, przez pierwsze 20 minut nie było żadnej klarownej okazji podbramkowej. Po 20 minutach z letargu przebudzili się Darłowianie. W pole karne przedarł się Florkiewicz i mocno uderzył w kierunku krótkiego słupka, ale znakomicie w bramce spisał się Edwin Odolczyk, parując piłkę na rzut rożny. Z narożnika pola karnego grę wznowili Kamil Michalski i Kamil Bazyli i przy biernej postawie obrońców z Wałcza, ten pierwszy zdecydował się na uderzenie z dystansu, trafiając idealnie w okienko bramki gospodarzy. Wyjście na prowadzenie pozwoliło Darłowianom na spokojną grę, zwłaszcza że w dalszym ciągu miejscowi nie starali się przyśpieszać swoich akcji. Wśród piłkarzy z Wałcza najbardziej aktywni byli Paweł Wegner i Wojciech Suślik, ale już w okolicach pola karnego z ich akcjami dobrze radziła sobie obrona Darłovii. Groźnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Maciej Michalik, ale nie trafił w światło bramki. Po drugiej stronie boiska przyjezdni do końca pierwszej części jeszcze kilkakrotnie sprokurowali zagrożenie pod bramką rywala, ale za każdym razem brakowało finalizacji akcji.

Drugą część spotkania od impulsu w grze rozpoczęli miejscowi. Większa agresja w grze i bardziej ofensywne nastawienie początkowo pozwoliło im przejąć inicjatywę, ale z minuty na minutę do głosu zaczęli dochodzić Darłowianie i to oni powinni podwyższyć prowadzenie. Po dośrodkowaniu Włodarczyka głową na bramkę uderzał Bartosz Dywan, ale znakomicie spisał się Odolczyk. Po chwili bramkarz Orła ponownie zatrzymał groźny strzał, tym razem Wiktora Sawickiego, sprawiając, że gospodarze w dalszym ciągu przegrywali tylko jedną bramką. W 60 minucie zakotłowało się w polu karnym drużyny z Wałcza, a Darłowianie kilkakrotnie próbowali trafić w światło bramki. Ofiarna gra obrońców Orła pozwoliła im zażegnać niebezpieczeństwu i po chwili po długim zagraniu to gospodarze mogli zmienić wynik meczu. Sam na sam z Kaźmierczakiem znalazł się Wegner, ale naciskany przez Sosińskiego, nie zdołał pokonać bramkarza Darłovii. Kilka minut później Darłowianie dopięli celu. Szybka kontrę zainicjował Sawicki, zagrywając do Florkiewicza, który wybiegając z własnej połowy znalazł się sam przed Odolczykiem, a następnie pewnie go pokonał. Dwie bramki przewagi sprawiały wrażenie, że gospodarze nie zdołają wrócić do gry. Wystarczyła jednak chwila dekoncentracji i błąd Oskara Kaźmierczaka, aby Wegner znalazł się sam przed pustą bramką i po chwili zdobył bramkę kontaktową. Na szczęście stracona bramka nie wpłynęła negatywnie na przyjezdnych. Kolejne dobre wyjście z kontrą z własnej połowy, a następnie zagranie Michalskiego sprawiło, że ponownie sam przed bramkarzem znalazł się Florkiewicz i tak jak kilka minut wcześniej, nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Kilka minut później swoją szansę na wpisanie się na listę strzelców miał Bartosz Dywan, ale ponownie znakomitym refleksem popisał się Odolczyk. Już w doliczonym czasie gry wynik ustalił Kamil Michalski, trafiając z dystansu ponad wysuniętym bramkarzem Orła.

Wygrana w Wałczu dała podopiecznym Kaźmierczaka bardzo cenne punkty, które pozwoliły przesunąć się na 9 miejsce w ligowej tabeli. W dalszym ciągu nie oznacza to pewnego utrzymania w stawce IV-ligowców i z tego też powodu na pojedynek z Błękitnymi II Stargard, który odbędzie się w sobotę 19.06.2021 r. o g. 12:00, Darłowianie będą musieli wyjść z zaangażowaniem i determinacją jaką pokazali na boisku w Wałczu.

Bramki:

0 : 1 - Michalski - 21 minuta

0 : 2 - Florkiewicz - 67 minuta 

1 : 2 - Wegner - 72 minuta 

1 : 3 - Florkiewicz - 79 minuta 

1 : 4 - Michalski - 90 minuta 

Skład Darłovii: Kaźmierczak - Kulon (58' Sosiński), Ryfa, Lipiński - Bazyli, Wólkiewicz (75' Szopiński), Włodarczyk, Michalski - Dywan, Sawicki, Florkiewicz (85' Maciąg)