Darłovia zrewanżowała się Koronie Człopa

Korona Człopa to jedyna drużyna, która w obecnym sezonie potrafiła wydrzeć Darłowianom komplet punktów. Już z tego tylko faktu można było się spodziewać, że podopiecznym Mateusza Kaźmierczaka nie zabraknie w meczu rewanżowym odpowiedniej koncentracji i podobnie jak we wszystkich spotkaniach w obecnej rundzie, będą starali się sięgnąć po pełną pulę. Do tego meczu gospodarze przystępowali bez nieobecnego Artura Frysia, którego w wyjściowym składzie zastąpił Łukasz Szczerba.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy starali się spokojnie budować swoje akcje i sukcesywnie spychali przyjezdnych w pobliże własnego pola karnego. Bardzo szybko przyniosło to wymierny efekt w postaci bramki, która padła po stałym fragmencie gry. Rzut wolny z 25 metra wykonywał Sawicki i uderzył w środek bramki, z czym nie poradził sobie bramkarz wybijając piłkę przed siebie, a ta ostatecznie trafiła pod nogi Rokickiego, który wyprowadził Darłowian na prowadzenie. W kolejnych minutach miejscowi dążyli do ponownych trafień, ale bardzo umiejętnie ustawiała się defensywa Korony wielokrotnie łapiąc rywali na pozycjach spalonych. Gospodarze także przez długie minuty nie potrafili doprowadzić do klarownej okazji bramkowej i niewiele brakowało, aby nadziali się na kontrę przeciwników. Długie zagranie w pole karne, a następnie błąd Krystiana Babeca sprawił, że napastnik z Człopy znalazł się sam przed Śpiewakiem. Od utraty bramki uratował gospodarzy ... wracający Babec, który wykorzystał opieszałość rywala i w decydującym momencie go powstrzymał. Niewykorzystana szansa zemściła się błyskawicznie i to kilkukrotnie. Po pół godzinie gry, w przeciągu zaledwie 8 minut, Darłowianie rozstrzygnęli losy meczu. Najpierw Wólkiewicz prostopadłym podaniem uruchomił Sawickiego, który nie zmarnował dogodnej okazji. Po chwili Sawicki zanotował drugie trafienie, tym razem po dokładnej centrze Kamila Michalskiego. Klasycznego hattricka napastnik Darłovii skompletował pewnie wykorzystując jedenastkę po faula na Rokickim. Popisy strzeleckie w pierwszej odsłonie zakończył Fastyn, który na długim słupku zamknął dogranie Kamila Bazylego i z bliska umieścił piłkę w siatce.

Wysokie prowadzenie sprawiło, że trener Darłowian zdecydował się na trzy roszady w składzie. Na boisku pojawili się Krawczyk, Idasiak i Prędki, zastępując Babeca, Bazylego i Michalskiego. Zdecydowanie zmieniło się także tempo gry. Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania nie narzucając mocnego tempa, co miało przełożenie na boiskowe okazje podbramkowe, a raczej ich brak. Przez długie minuty brakowało konkretów w grze miejscowych, co mogli wykorzystać goście, groźnie i celnie uderzając m.in. z rzutu wolnego, z czym musiał poradzić sobie Śpiewak. Piłkarze Darłovii dopiero pod koniec spotkania doprowadzili do okazji podbramkowej, ale tym razem Sawicki nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Bramkową okazję miał także Tobiasz Basałaj, który na boisku pojawił się w miejsce Kamila Włodarczyka, ale i on nie umieścił piłki w siatce. Ostatecznie do końcowego gwizdka utrzymał się wynik z ustalony już w pierwszych 45 minutach gry. Spokojna gra i pełna kontrola boiskowych wydarzeń sprawiła, że gospodarze z nawiązką zrewanżowali się przeciwnikowi za porażkę w Człopie.

Kolejny komplet punktów potwierdził dobrą formę Darłowian i jednocześnie sprawił, że podopieczni Mateusza Kaźmieczaka w dobrych nastrojach mogą przygotowywać się do ćwierćfinałowego meczu w ramach Okręgowego Pucharu Polski w którym zmierzą się już w najbliższy wtorek o g. 17:30 z trzecioligowym Bałtykiem Koszalin. Z całą pewnością piłkarze Darłovii nie będą w tym meczu faworytem, ale można być pewnym, że nie zabraknie im motywacji do sprawienia niespodzianki jakim niewątpliwie byłby awans do kolejnej rundy.

Bramki:

1 : 0 - Konrad Rokicki - 7 minuta

2 : 0 - Wiktor Sawicki - 32 minuta

3 : 0 - Wiktor Sawicki - 35 minuta

4 : 0 - Wiktor Sawicki - 37 minuta - rzut karny

5 : 0 - Bartłomiej Fastyn - 40 minuta

Skład Darłovii: Śpiewak - Szczerba, Babec (46' Krawczyk), Lipiński, Rokicki - Michalski (46' Prędki), Włodarczyk (68' Basałaj), Wólkiewicz, Bazyli (46' Idasiak) - Fastyn, Sawicki