Darłovia w kolejnej rundzie Okręgowego Pucharu Polski

Jesienne wyjazdowe wygrane z Darpolem Barzowice oraz Wieżą Postomino sprawiły, że podopieczni Mateusza Kaźmierczaka rozpoczęli rundę wiosenną od pucharowej potyczki z Raselem Dygowo. Długa przerwa w rozgrywkach sprawiła, że w szeregach Darłowian doszło do kilku zmian w składzie. W pierwszej jedenastce pojawili się tacy zawodnicy jak Rafał Lipiński i Krystian Babec, nominalni środkowi obrońcy oraz Bartłomiej Fastyn, który wzmocnił środek pomocy.


Od pierwszego gwizdka sędziego spotkanie miało wyrównany przebieg z lekkim wskazaniem na gości, którzy agresywnie podchodzili pod Darłowian i starali się szybko odbierać im futbolówkę. Problem z rozegraniem akcji sprawiał, że dużo groźniej działo się pod bramką Artura Śpiewaka, głównie za sprawą stałych fragmentów gry. Przyjezdni często mieli okazję do dośrodkowań z rzutów rożnych, ale za każdym razem dobrze i czujnie zachowywali się defensorzy gospodarzy nie pozwalając przeciwnikowi na uderzenia na bramkę. Pod drugą bramką przez całe 45 minut gry niewiele się działo, efektem czego pierwsza część gry zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga odsłona spotkania pokazała zdecydowanie lepsze oblicze gospodarzy, którzy przyśpieszyli swoją grę i tym razem potrafili przedostać się w pole karne Rasela. Jako pierwszy okazję do zdobycia bramki miał Kamil Bazyli, który dopadł do bezpańskiej piłki i z najbliższej odległości powinien umieścić ją w bramce. Niestety z interwencją zdążył jeszcze bramkarz, a odbita piłka minęła prawy słupek. W kolejnych minutach swoje okazje miał Wiktor Sawicki, który w 70 minucie gry wyszedł sam na sam z bramkarzem i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę starał się wyprowadzić Darłowian na prowadzenie. I tym razem dobrze spisał się bramkarz, końcami palców trącając piłkę, która ostatecznie przeszła nad poprzeczką. Chwilę później to goście cieszyli się z prowadzenia. Na skrzydle szczęśliwie przebił się prawy pomocnik Rasela, następnie ograł Włodarczyka, by po chwili prostopadłym zagraniem w pole karne uruchomić partnera z drużyny. Ten będąc sam na sam ze Śpiewakiem nie zmarnował znakomitej okazji i trafił do siatki. Darłowianie podrażnieni stratą bramki ruszyli na przeciwnika, a ich starania zostały nagrodzone w 85 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celną główką popisał się Wiktor Sawicki. W ostatnich minutach gry bliżsi zdobycia rozstrzygającej bramki byli przyjezdni, ale tym razem szczęście dopisało Śpiewakowi, a piłka uderzona zza pola karnego trafiła w poprzeczkę i opuściła plac gry. Remis oznaczał, że rozstrzygnięcie spotkania nastąpi po rzutach karnych.

W serii jedenastek lepsi okazali się Darłowianie, którzy nie wykorzystali tylko jednego rzutu karnego, ale wobec dwóch skutecznych interwencji Artura Śpiewaka to właśnie gospodarze mogli cieszyć się z awansu do kolejnej rundy.

Pucharowy mecz z Raselem Dygowo był dla Darłovii okazją do sprawdzenia formy po serii sparingów. Ostateczny awans z pewnością potwierdził dobrą dyspozycję, a przy okazji sprawił, że V rundzie należy spodziewać się kolejnego ciekawego spotkania. A już za tydzień pierwszy ligowy mecz w którym do Darłowa przyjedzie Wiekowianka Wiekowo (sobota g. 14:00) i z pewnością będzie chciała zrewanżować się Darłowianom za porażkę 1:5 na inaugurację ligowych rozgrywek.

Bramki:

0 : 1 - x - 76 minuta

1 : 1 - Wiktor Sawicki - 85 minuta

Skład Darłovii: Śpiewak - Szczerba (46' Szopiński), Lipiński, Babec, Rokicki - Michalski (88' Maciąg), Włodarczyk, Wólkiewicz, Fastyn (74' Fryś), Bazyli - Sawicki