Trzecia kolejna porażka rezerw Darłovii

Dwie kolejne ligowe porażki bez zdobyczy bramkowej w meczach z KS Sieciemin oraz KS Skibno sprawiły, że do meczu 8 kolejki rozgrywek ligowych Darłowianie przystępowali dodatkowo zmobilizowani, z nadzieją na przełamanie złej passy. Pomóc w tym miał m.in. Dominik Topolski, który pojawił się w wyjściowym zestawieniu Darłowian.

Od pierwszego gwizdka sędziego mecz miał wyrównany przebieg, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Jako pierwsi groźne akcje bramkowe stworzyli gospodarze, a konkretnie Aleksander Wyrosławski, który dwukrotnie próbował pokonać bramkarza przyjezdnych uderzeniami z dystansu.Chwilę później goście z Malechowa mieli dobrą okazję bramkową, ale nie potrafili zamienić jej na celne trafienie. Dokonali tego po kwadransie gry, a udział w bramce miała trójka: Piotr Ścisło, Mariusz Cherbeć, Michał Cydzik, która szybko rozegrała piłkę między sobą. Ostatni z tej trójki wykorzystał złe interwencje dwójki stoperów Darłowian i mocnym uderzeniem pokonał Śliwińskiego. Po utracie bramki gospodarze starali się doprowadzić do wyrównania i w kolejnych minutach prezentowali się lepiej od przyjezdnych. Długie minuty nie przynosiło to powodzenia i dopiero w ostatnich sekundach pierwszej części spotkania miejscowym udało się zdobyć bramkę. Najpierw Dominik Otowski prostopadłym podaniem uruchomił Klaudiusz Brugiera, który znalazł się sam przed bramkarzem. Będąc już w polu karnym napastnik Darłovii został sfaulowany przez obrońcę gości, co skutkowało rzutem karnym dla gospodarzy. Do jedenastki podszedł Karol Synkiewicz i pewnym uderzeniem doprowadził do wyrównania.

Druga część meczu zdecydowanie lepiej ułożyła się dla drużyny Arkadii. Po zejściu Topolskiego, który znalazł się w kadrze meczowej IV-ligowej Darłovii na jutrzejszy wyjazdowy mecz z Białymi Sądów i mógł zagrać tylko 45 minut, to goście osiągnęli przewagę i finalnie cieszyli się z ponownego objęcia prowadzenia. Swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Michał Cydzik, który jako pierwszy dopadł do piłki odbitej przez Kacpra Śliwińskiego. Bramkarz Darłowian wybronił mocne uderzenie z rzutu wolnego, ale nieszczęśliwie zbił futbolówkę pod nogi napastnika Arkadii. Kilkanaście minut później Cydzik skompletował hattricka, ponownie po stałym fragmencie gry. Tym razem wykorzystał dokładną centrę z rzutu rożnego i z bliska posłał piłkę do bramki. Do tej sytuacji sporo uwag miał trener Darłowian Artur Maciąg, domagając się przerwania gry wobec nieprawidłowego wybloku bramkarza przez Kamila Kanię, co uniemożliwiło Śliwińskiemu interwencję. Kolejne sporne sytuacje doprowadziły do kolejnych uwag trenera co do pracy arbitra, a to wszystko poskutkowało ukaraniem go dwa razy żółtą kartką, a finalnie czerwoną i odesłaniem na trybuny. Końcowe minuty to faza przewagi Darłowian, ale także kontroli boiskowych wydarzeń przez drużynę Arkadii, która grała uważnie w obronie, nie pozwalając gospodarzom na zdobycie kontaktowej bramki.

Trzeci kolejny mecz bez zdobytego punktu sprawił, że Darłowianie na dobre stracili kontakt z ligową czołówką. Z pewnością w meczu z Arkadią Malechowo drużyna prowadzona przez Artura Maciąga zaprezentowała się zdecydowanie lepiej niż w dwóch wcześniejszych wyjazdowych meczach, ale nie było to wystarczające do uniknięcia porażki. Kolejny mecz Darłowian w niedzielę 24 października o g. 13:00 w Starym Jarosławiu, a rywalem tamtejsi Błękitni ... prowadzeni przez Daniela Wólkiewicza, zawodnika pierwszej drużyny Darłovii.

Bramki:

0 : 1 - Michał Cydzik - 15 minuta

1 : 1 - Karol Synkiewicz - 43 minuta - rzut karny

1 : 2 - Michał Cydzik - 56 minuta

1 : 3 - Michał Cydzik - 68 minuta

Skład Darłovii: Śliwiński - Tyfel, Krawczyk, Rynkowski, Otowski - Mykhailenko (67' Masternak), Topolski (46' Kaproń), Synkiewicz, Pać - Wyrosławski (80' Kalinowski), Brugier

:Żółte kartki: Synkiewicz, Rynkowski, Maciąg

Czerwona kartka: Maciąg - 75 minuta - za dwie żółte kartki (krytyka orzeczeń sędziego)