Nieudana pogoń rezerw Darłovii

Darłovia II Darłowo - KS Sieciemin 2 : 3 ( 0 : 3 )

Ligowy pojedynek z liderem rozgrywek - KS Sieciemin, dla drużyny prowadzonej przez Artura Maciąga był znakomitą okazją do nadrobienia strat punktów do ligowej czołówki. Przesłanką do tego była dobra postawa drużyny w ostatnich meczach, a dodatkowo drużynę wspomogli zawodnicy, którzy w obecnych rozgrywkach regularnie występowali w IV lidze tacy jak Michał Turkacz, Dawid Paluszkiewicz czy też Paweł Muzyka.

Pierwsze minuty meczu miały wyrównany przebieg. Drużyny wzajemnie się badały i wydawało się, że gospodarze mają mecz pod kontrolą. Wystarczył jednak jeden stały fragment gry, aby przyjezdni wyszli na prowadzenie. Centra z rzutu rożnego nie przyniosła gościom okazji strzeleckiej, ale po kilku główkach futbolówka została wybita przed pole karne pod nogi Adama Nadera, który długo się nie zastanawiając uderzył z woleja w kierunku dalszego słupka, na co bramkarz Darłovii Michał Turkacz nawet nie zareagował. Po utracie bramki miejscowi starali się szybko odpowiedzieć rywalom i posiadali optyczną przewagę, ale ze względu na proste, niewymuszone straty zamiast stwarzać zagrożenie pod bramką przeciwnika, sprawiali że to piłkarze z Sieciemina mieli okazje do kontrowania. Tak też padła dla nich druga bramka. Na lewym skrzydle piłkę otrzymał Adam Nader, uciekł obrońcom Darłovii i w sytuacji sam na sam płaskim uderzeniem pewnie pokonał Turkacza. Pomimo dwóch bramek straty Darłowianie nie zamierzali się poddawać i w kolejnych minutach kilkakrotnie było groźnie pod bramką gości. Na bramkę uderzali Paluszkiewicz, Wyrosławski oraz Kilanowski, ale nie potrafili umieścić piłki w siatce. Goście schowali na podwójną gardą umiejętnie grali w defensywie, zagęszczając swoje szyki, a dodatkowo wykorzystując niefrasobliwość Darłovii w rozegraniu ponownie pokusili się o trafienie. I tym razem przyjezdni znaleźli miejsce na lewym skrzydle, a do siatki trafił Jacek Janczyszyn, sprawiając że goście wyszli na trzybramkowe prowadzenie. Do końca pierwszej połowy Darłowianie starali się zmniejszyć straty, ale w dalszym ciągu grali nieskutecznie, nie potrafiąc wykorzystać dogodnych okazji do trafienia.

Druga część meczu miała jednostronny przebieg. Gospodarze całkowicie zdominowali rywala, z rzadka pozwalając mu na przedarcie się z piłką na swoją połowę. W dalszym ciągu Darłowianie mieli trudności z wypracowaniem stuprocentowej sytuacji strzeleckiej, co miało związek z defensywnym nastawieniem rywala oraz zwykłą niedokładnością. Pomimo to już po kilku minutach do bramki powinien trafić Dawid Paluszkiewicz, który po podaniu od Maciąga znalazł się sam tuż przed bramką, ale uderzył minimalnie niecelnie. Gospodarze oddawali wiele strzałów, ale większość z nich mijała bramkę. Ostatecznie do siatki udało im się trafić po rzucie karnym podyktowanym za zagranie ręką jednego z piłkarzy KS Sieciemin. Dość szczęśliwie na listę strzelców wpisał się Piotr Dudek, którego intencję wyczuł bramkarz gości, ale ostatecznie piłka po jego rękach przekroczyła linię bramkową. Zdobyta bramka dodała jeszcze wiary miejscowym i w kolejnych minutach w dalszym ciągu szturmowali defensywę gości. Na bramkę uderzali Meresiński, Kalinowski, Mikhailenko czy też Paluszkiewicz, ale bramkę udało się zdobyć dopiero tuż przed końcem regulaminowego czasu gry. Na lewym skrzydle piłkę otrzymał Anuszkiewicz, umiejętnie ściął do środka i zagrał idealną piłkę do Paluszkiewicza, który w sytuacji sam na sam pewnie pokonał bramkarza. W doliczonym czasie Darłowianie liczyli jeszcze na doprowadzenie do wyrównania, ale zawodnicy z KS Sieciemin umiejętnie wybijali ich z uderzenia i ostatecznie zdołali utrzymać swoje prowadzenie do końcowego gwizdka sędziego.

Porażka z liderem z pewnością nie przynosi ujmy Darłowianom, ale ich brak dyscypliny taktycznej i ogólna postawa w pierwszych 45 minutach meczu wymaga zdecydowanej poprawy. Drużyna prowadzona przez Artura Maciąga, aby liczyć na korzystne rozstrzygnięcia musi konsekwentnie realizować założenia taktyczne od pierwszej do ostatniej minuty, a nie tylko przez jedną połowę meczu. Kolejna okazja do tego dopiero za dwa tygodnie, a rywalem będzie następna drużyna ligowej czołówki - KS Skibno.

Bramki:

0 : 1 - Adam Nader - 6 minuta

0 : 2 - Adam Nader - 22 minuta

0 : 3 - Jacek Janczyszyn - 37 minuta

1 : 3 - Piotr Dudek - 71 minuta - rzut karny

2 : 3 - Dawid Paluszkiewicz - 89 minuta

Skład Darłovii: Turkacz - Szopiński, Głuszek, Sawa, Masternak (75' Kaproń) - Muzyka (60' Synkiewicz (80' Anuszkiewicz)), Dudek, Kilanowski (67' Maciąg), Paluszkiewicz, Mikhailenko (70' Meresiński) - Wyrosławski (50' Kalinowski)

Żołta kartka: Adam Nader (KS Sieciemin)