Kamil Włodarczyk: Wszystko w naszych głowach i nogach

Jednym z zawodników Darłovii, którzy stanowią o sile IV ligowej drużyny z Darłowa jest Kamil Włodarczyk, który w kilku zdaniach opowiedział o swojej dotychczasowej przygodzie z piłką.

Pochodzisz z Darłowa i tam też stawiałeś swoje pierwsze piłkarskie kroki. Co sprawiło, że trafiłeś na boiska piłkarskie? Jak pamiętasz tamte czasy ?

Kamil Włodarczyk: Dokładnie to do 16 roku życia, mój dom rodzinny to Cisowo, po tym czasie przeprowadziliśmy się do Darłowa. Miłością nie tylko do piłki, ale ogólnie do sportu zaraził mnie tata, który sam jako junior trenował pięściarstwo w Stoczniowcu Gdańsk. I właśnie po namowach rodziców trafiłem na boiska Darłovii w wieku 11 lat. Pamiętam, że trenerem był wówczas Leszek Żaczek. Te czasy oczywiście wspominam bardzo miło. Pierwsze wyjazdy na mecze, pierwsza bramka, pierwsze przyjaźnie. Tego się nie zapomina.